Marta, Robert i schody | Warszawa
Nie wiedzieć czemu, przegoniłam Martę i Roberta po co ciekawszych schodach warszawskich. Co tak naprawdę uświadomiłam sobie dopiero pod koniec naszej sesji. Na szczęście moi cudowni Młodzi byli posłuszni i cierpliwi, zgadzali się na wszystko bez mrugnięcia okiem, za co im bardzo dziękuje. Życzę sobie więcej takich Par, a Wam tyle samo cierpliwości dla siebie nawzajem

















