Marta, Robert i schody | Warszawa
Nie wiedzieć czemu, przegoniłam Martę i Roberta po co ciekawszych schodach warszawskich. Co tak naprawdę uświadomiłam sobie dopiero pod koniec naszej sesji. Na szczęście moi cudowni Młodzi byli posłuszni i cierpliwi, zgadzali się na wszystko bez mrugnięcia okiem, za co im bardzo dziękuje. Życzę sobie więcej takich Par, a Wam tyle samo cierpliwości dla siebie nawzajem
3 komentarzy


















Justynko,
8 grudnia 2010 o 14:15Współpraca z Tobą to sama przyjemność:) To My dziękujemy za cierpliwość jaką nam okazałaś… Jesteśmy Ci niezmiernie wdzięczni za cudowną pamiątkę na całe życie:)
Wszystkim życzymy takich fotografów jak Justyna: wyrozumiałych, pomysłowych, takich którzy kochają to co robią i robią to z ogromną pasją:)
Ściskamy mocniutko i obiecujemy, że jak już pojawi się nasz pierwszy potomek to Ty Justynko będziesz miała przyjemność go fotografować
Marta&Robert
Dziękuję Wam bardzo
25 grudnia 2010 o 19:31Świetne zdjęcia, będę zaglądał częściej
4 stycznia 2011 o 11:47